Strony

June 09, 2019

Akupunktura cię opęta! Dlaczego kościół każe się truć?

Kościół przestrzega i zabrania metod leczenia powiązanych z niewiadomego pochodzenia energiami. Po skutkach jakie są widoczne, stwierdza, że są one wrogie Bogu i człowiekowi. Zabrania jakichkolwiek metod leczeń, które są związane z innymi systemami wierzeń- bóstwa, systemy zbawienia, czy wyzwolenia człowieka, ponieważ kościół uznaje Jednego Boga, a zbawienie może być dokonane tylko przez Jezusa Chrystusa.

Akupunktura wywodzi się z medycyny chińskiej. Polega na nakłuwaniu igłami odpowiednich miejsc na ciele, w celu korygowania nierównowagi energii w organizmie.

Tradycyjne leczenie tą metodą polega na zmianie przepływu energii Qi (czyt. czi) w organizmie. Jednak wiele badań dowiodło, że akupunktura ma działania łagodzące ból z potwierdzeniem czysto biologicznym. 
Stawianie igieł wpływa na aktywność adenozyny, czyli aminokwasu, który zaczyna działać po urazie, w celu złagodzenia bólu.

Kościół uważa, że wszystkie formy związane z akupunkturą są złe i połączone z okultyzmem.

Osobiście uważam, że akupunktura jest dobra. Według mnie naturalne sposoby leczenia są o wiele bardziej korzystne dla zdrowia człowieka niż chemia.
Oczywiście, powinno się zachować bezpieczną granicę i nie wchodzić w nic głębszego niż sam proces leczenia. Osoba podająca się za chrześcijanina, nie powinna angażować się duchowo w filozofię chińskich wierzeń, ponieważ jest ona sprzeczna z tą religią.

Sposoby leczenia podejmowane głównie na Zachodzie są sztuczne i pozwalają tylko na chwilową poprawę zdrowia. Mają za zadanie działać szybko. Nie są skuteczne, co sprawia, że "klient" będzie zmuszony odwiedzić lekarza i kupić leki ponownie. W ten sposób, bogacą się firmy farmaceutyczne, którym chodzi głównie o to, żeby zarobić, a nie o zdrowie pacjenta.

Leczenie akupunkturą jest całkowicie zgodne z naturą. Wymyślono je dużo czasu przed tym, zanim chemiczne leczenie zaczęło być popularne.

Przez akupunkturę, możemy zapobiec chorobie, jeszcze zanim będą widoczne jej pierwsze objawy.

Gdy zostaje zdiagnozowany na przykład guz w ciele człowieka, to obecnie powszechne jest jego natychmiastowe usunięcie. Jednak nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo mikrouszkodzeń powstaje w ten sposób. Jest to bardzo niekorzystne dla zdrowia, ponieważ przecina się wiele ważnych przepływów, które dostarczają substancje potrzebne do prawidłowego funkcjonowania różnych części ciała. Akupunktura pozwala nam na zapobiegnięcie temu. Przez umiejętne postawienie igieł, możemy udrożnić przepływy, przez co wycięcie guza, który powstaje przez nagromadzony płyn, nie będzie konieczne.

Łagodniejszą wersją jest akupresura, która polega na uciskaniu danych punktów na ciele, bez ingerencji igieł. Jest ona również postrzegana przez Kościół negatywnie, a według mnie, każda naturalna forma leczenia, powinna być jak najbardziej dopuszczalna. Przecież w wierze chodzi o prostotę i naturę. W takim razie, dlaczego sztuczne leczenie jest lepiej postrzegane niż niekonwencjonalne? Dlaczego kościół jest za podawaniem chemii, zamiast skupić się na tym, co dała natura i Bóg? 

W akupunkturze chodzi o to, żeby "wyleczyć", a nie tylko "zaleczyć".

Jeżeli potrafi się zachować odpowiednią granicę pomiędzy medycznym, a duchowym zaangażowaniem się, to uważam, że leczenie jest całkowicie bezpieczne i o wiele bardziej skuteczne niż konwencjonalne.

Samo stawianie igieł, czy masowanie punktów na ciele, nie wymaga zmiany religii. Specjaliści akupunktury, nie mają na celu "nawrócić" nas na swoją wiarę. Są to prości ludzie, którzy chcą w naturalny sposób przywrócić harmonię w naszym organizmie, czyli wyleczyć nas  z wszelkich chorób fizycznych. 









12 comments:

  1. Wszedłem, będąc pewny, że to kolejny tekst z cyklu jaki ten kościół jest zły, ale miło się zaskoczyłem. Każdy rodzaj leczenia, póki jest na granicy rozsądku i bez hokus pokus i przede wszystkim działa nie może być zabroniony. Tylko jest jedno ale, zapewne w zakazaniu różnych rzeczy biorą udział egzorcyści, którzy spotykają się z wieloma takim przypadkami, to tak jak na froncie, gdzie widząc kawał terenu, nie przejdziesz sobie ot tak, tylko zaczniesz sprawdzać, czy nie ma min. Jeśli ktoś chce kłóć się igłami, czy też rozluźniać ciało w jodze, nie ma problemu. Niestety wraz z tym idą różne idee, które kłócą się z chrześcijańskimi, a człowiek jest jak gąbka chłonąca wszystko. Czasem wystarczy tylko jeden krok na innej drodze, by zbłądzić, stąd takie zachowanie kościoła. Z punktu wierzącego katolika, który chce tylko czegoś innego bez zbędnego wciągania się w to, wydaję się lekko oburzające, jednak mając tyle owieczek, pod własnym pasterstwem, muszą myśleć inaczej. To tak jak nadopiekuńczy rodzic. Pełen błędów, ludzkiej ułomności i słabości rodzic. Tekst nawet dobrze się czytało. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  2. O jakich dokladnie przepływach mówisz przy przykładzie wycięcia guza?

    ReplyDelete
  3. Powiem tak - kościół zakazuje wielu rzeczy zupełnie nie wiedząc, na czym one polegają i nie rozumiejąc czym tak naprawdę jest podłoże kulturowe i historyczne. Na przykład zabawny jest fakt, że poganin wcale nie oznacza demonicznej jednostki czczącej szatana i składającej krwawe ofiary. Według etymologii słowa poganin to ktoś, kto zamieszkuje dany teren etnograficzny. Jako Rodzimowierca Słowiański bardzo często spotykam się z nietolerancją ze strony członków kościoła katolickiego. Oczywiście znam też katolików, którzy są najmilszymi i najkochańszymi ludźmi na świecie, jednakże więcej jest tej drugiej kategorii. Ludzie mają w naturze to, że boją się tego, czego nie znają. I tak kościół zakazując pogłębiania duchowej wiedzy o jakiej zwykłemu wyznawcy KK się w ogóle nie śniło, ogłupia społeczeństwo jednocześnie oferując na tacy własne dogmaty wyssane z palca. Gdyby jeszcze sugerowano się Pismem Świętym (Starym Testamentem), które swoją drogą jest bardzo mądrą księgą, może byłoby zupełnie inaczej. I to samo tyczy się akupunktury, demonicznej jogi, kamiennych kręgów, pracy z minerałami i kryształami, zodiaków oraz wielu innych szalenie interesujących dziedzin.

    ReplyDelete
  4. Myślę, że naturalne sposoby leczenie nie powinny być zakazane przez kościół. Każdy postępuje według swojego sumienia; nie ingeruje w poszczególne ideologie :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  5. Każdy ma prawo robić co chce, a czy w zgodzie z wiarą czy nie, jest indywidualną sprawą. Nikt nie ma prawa tego pomniejszać.

    ReplyDelete
  6. Wydaje mi się, że każdy z nas wolałby być wyleczony w naturalny sposób. Nie rozumiem dlaczego kościół to potępia. Jestem wierząca ale szczerze powiem że do niektórych zakazów kościoła się nie stosuję. Kiedy robiłam tatuaż, przeczytałam kilka artykułów o tym, że tatuaże są znakami szatana oraz wielkimi grzechami. Tatuaż mam półtora roku i chodzę z nim do kościoła ;) To jest oczywiście inna sytuacja niż opisana przez Ciebie, ale chodzi mi o to, że nasze decyzje nie muszą być podporządkowywane religii w którą wierzymy, tym bardziej w przypadkach, kiedy chodzi o nasze zdrowie.
    Świetnie napisany post, poruszający ważny temat.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://fashionismaio15.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Czasami tylko akupunktura działa przy nacisku na nerwy - sprawdziłam to :D

    ReplyDelete
  8. ciekawy artykuł :)

    buźka :)
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. good post 😊 would you like to follow each other? if the answer is yes, please follow me on my blog & i'll follow you back. https://camdandusler.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Wiele lat miałam okazję korzystać z akupunktury. Przyznam, że było to ciekawe doznanie, bardzo przyjemne, jednak w mojej sytuacji nie widać było znacznej poprawy. Miałam za dużą wadę by podziałało cokolwiek innego niż operacja. Jednak gdybym miała komukolwiek polecić akupunkturę, na pewno bym ją poleciła (moja koleżanka miała igiełki na migrenę i bardzo sobie chwali). Kościół ma swoje odrębne zdanie w wielu kwestiach i to się raczej nie zmieni, ze względu na ukorzenione głęboko... może nie uprzedzenia, a nakaz odwracania się od jakichkolwiek rzeczy, sytuacji w jakimkolwiek stopniu przypominające okultyzm. Akupunktura działa, są na to dowody więc korzystanie z niej nie jest formą zmiany religii a chęcią poprawy zdrowia :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    ReplyDelete
  11. Z moich obserwacji wyniki, że Kościół zakazuje wielu rzeczy, ponieważ obawia się, że się to ludziom spodoba, zaangażują się w to całym sobą i się od niego odwrócą. Moim zdaniem takie działanie jest błędne, bo przecież rzecz zakazana jeszcze bardziej kusi. Kościół też na wielu rzeczach się nie zna, a od razu uznaję to za złe i godne potępienia. Myślę, że przydałaby się jakaś większą reforma, chociaż ja aktualnie jestem zdystansowana jeżeli chodzi o tą instytucję i staram się żyć po swojemu. Za akupunkturą jestem jak najbardziej, jak za wszystkimi naturalnymi metodami leczania: #naturelover. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete