Strony

March 17, 2020

Jak przetrwać czas kwarantanny z jedynym przyjacielem- sobą?



BUM! 
ZAMKNIĘTO SZKOŁY
ZAMKNIĘTO KINA, TEATRY, MUZEA
ZAMKNIĘTO KLUBY, RESTAURACJE, CENTRA HANDLOWE
ZAMKNIĘTO GRANICE

CO TERAZ?! Jak żyć w tej nowej rzeczywistości?! Jak przetrwać uwięzionym w domu bez możliwości spotykania się z kimkolwiek??!

Wiele osób cieszy się, że zamknięto szkoły z powodu koronawirusa. Nie chodzi mi tylko o uczniów. Myślę, że nauczyciele nawet bardziej- dodatkowy odpoczynek od tych *yhym* kochanych dzieciaczków.
Sama jestem meeega zadowolona z tego, że od środy (11 marca) mam wolne. Pomimo, że jestem w klasie maturalnej. Wcale mnie nie martwi fakt, że wypada mi mnóstwo lekcji, ponieważ przy dobrej mobilizacji, potrafię zrobić sama więcej w jeden dzień, niż przez cały tydzień chodząc do szkoły. Szkoła ograniczała mi czas na robienie powtórek z przedmiotów, które będę zdawać na maturze (mam tego sporo, ponieważ na ostatnią chwilę zdecydowałam się jeszcze na WOS- brawo Mario!). Musiałam uczyć się np, na historię, czy biologię, które aktualnie nie są mi wcale potrzebne.

Pozamykano wszystkie możliwe miejsca rozrywki młodych ludzi, dlatego już większość z nich po niecałym tygodniu umiera z nudów. Żaden rozsądny człowiek, nigdzie nie wyjdzie narażając przy tym siebie oraz innych na zarażenie wirusem, więc zostaje tylko siedzenie w domu.

Co w takim czasie mogę robić, oprócz bezsensownych zadań wysyłanych z przymusu przez nauczycieli?

Nie będę dawać tutaj gotowej listy pomysłów na wolny czas, ponieważ tego jest multum w sieci. Przedstawię Ci kilka rzeczy, które ja zrobiłam, lub mam w planach zrobić w najbliższym czasie (chociaż jeśli śledzisz moje Instastory, to na pewno wiesz, ponieważ codziennie wieczorem robię krótką relację z dnia ;)). Może taka forma posta zainspiruje Cię do produktywnego wykorzystania tych koronaferii (wiem, że wielu ludzi wkurza to określenie "-TO NIE SĄ ŻADNE WAKACJE!", ale według mnie najlepiej określa obecny czas pandemii).





WIOSENNE PORZĄDKI

Moje biurko w końcu wygląda jak biurko, a nie śmietnik! Przejrzałam na razie powierzchownie wszystkie papiery oraz zeszyty szkolne i wyrzuciłam to, co wiem, że na pewno mi się nie przyda (na dokładne sprzątanie przyjdzie czas, jak zdam maturę).

Mam jeszcze w planach porządki w garderobie i pozbycie się wszystkich ubrań, których nie noszę oraz porządek w komodzie, z której aż się wysypuje.






MAŁA METAMORFOZA BLOGA I WIĘKSZA AKTYWNOŚĆ

Jak mogliście zauważyć, moja aktywność tutaj w ostatnich miesiącach, jest niemal niedostrzegalna. Jednak klasa maturalna zaczęła mnie w pewien sposób przytłaczać. Poza tym, miałam wyjęte całe dwa tygodnie ferii z powodu szkolenia, a co roku jest to czas mojej dużej aktywności na blogu. Kolejnym powodem jest wzmożony w ostatnim czasie perfekcjonizm, który sprawił, że sporo tekstów, które napisałam, odrzuciłam. Ostatni powód to moje wcześniejsze chodzenie spać. Niestety moja głowa funkcjonuje lepiej w nocy "Wena lubi noc. Noc lubi wenę" (teraz też piszę o 1:00 w nocy). Jest to bardzo niezdrowe dla organizmu, zwłaszcza kiedy wstaje się około 5:00, ale teraz mogę spać troszkę dłużej, więc nie ma tragedii.

W każdym razie, pomimo tego, że stawiam na jakość, a nie ilość, chciałabym pomiędzy tekstami na poważne tematy, pisać coś luźniejszego, jak ten post.

Z metamorfozą bloga, chodzi głównie o przeniesienie na Wordpress oraz zmiana designu strony.





FILMY I SERIALE

Oczywiście czas siedzenia w domu, najbardziej kojarzy się z oglądaniem filmów i seriali.

W końcu wykupiłam dostęp i obejrzałam film, który od dawna za mną chodził- "Kler". Moje odczucia po jego obejrzeniu są dość dziwne, nie wiem jak to określić, ale chyba nie lubię tego typu filmów. Cieszę się jednak, że powstał. Świetnie pokazuje ogromny problem hipokryzji, pedofilii oraz alkoholizmu wśród duchownych, które zazwyczaj są zamiatane pod dywan.



Od jakiegoś czasu wspólnie z mamą oglądam hiszpański serial "Telefonistki". Pokazuje sytuację kobiet walczących o swoje prawa w 20. latach XX wieku. Jestem wybredna co do seriali, dlatego jeżeli docieram już do 4 sezonu, to znaczy, że jest naprawdę wciągający.






NAUCZ SIĘ ROBIĆ COŚ Z NICZEGO
(masz do dyspozycji powietrze i wodę)

Wiesz ile w tym czasie zdążyłam zrobić różnych śmiesznych potraw?? Co prawda, jestem na poście dr Dąbrowskiej, więc produkty, z których gotuję są dość mocno ograniczone, jednak to mnie nie powstrzymuje od zabawy w MasterChef'a. Z samych warzyw można naprawdę wiele zrobić.

Najlepiej naucz się robić coś z niczego. Niedługo będzie to umiejętność, dzięki której przeżyjesz czasy koronawirusa. Asortyment sklepów już jest podobny do tego z czasów PRL, a dopiero się zaczyna.






HOMESCHOOLING

O tym już wspomniałam. Uczę się TYLKO tego, co jest mi potrzebne do matury. Jednego dnia dłużej, drugiego krócej, jednak staram się codziennie coś zrobić. Kiedy nie mam ochoty siadać do lekcji, sięgam po książkę, która jednocześnie jest moją lekturą- "Rok 1984". Kupiłam ją już jakiś czas temu i byłam mega szczęśliwa, kiedy okazało się, że jest w tym roku moją lekturą. Zazwyczaj nie czytam lektur, jednak ta jest wyjątkowa hahah. Gdyby nie koronaferie, nie zdążyłabym tego zrobić.

Zwracam także w tym czasie dużą uwagę na języki obce- oglądam różne filmiki i vlogi po angielsku i hiszpańsku. Matma i WOS nie przydadzą się w życiu tak bardzo, jak właśnie umiejętność sprawnego porozumiewania się w różnych językach.






PLANOWANIE

Nie każdy to lubi, jednak ja uwielbiam planować! W ostatnim czasie w mojej głowie, nagromadziło się pełno różnych pomysłów na wyjazdy i nie tylko. Muszę je w końcu spisać i rozłożyć na części pierwsze, wtedy ich realizacja stanie się realna.





PRZEMYŚLENIE SWOJEGO ŻYCIA I ZROBIENIE PORZĄDKÓW WE WŁASNEJ GŁOWIE- MEDYTACJA

Czas odizolowania, jest świetnym momentem na przeanalizowanie wielu spraw. Na co dzień, jesteśmy bardzo zabiegani. Nie mamy czasu na myślenie o tym, za co jesteśmy wdzięczni, a jest to naprawdę ważne. Dostrzeżenie tego, pozwala cieszyć się małymi i prostymi rzeczami.

Ja już od dawna zabieram się za regularne medytowanie, niestety jak na razie średnio mi to wychodzi. Pomedytuję parę dni, a później zapomnę o tym. Jednak uważam, że jest to świetna sprawa na ułożenie sobie myśli i regenerację psychiczną. Może tym razem wejdzie mi to w nawyk.

Polecam muzykę Tai Chi. Bardzo uspakaja! Jeśli masz Spotify to zaobserwuj tę playlistę ze screena- jest świetna ♥





Jest jeszcze sporo rzeczy, o których chciałabym powiedzieć, jednak nie chcę Cię  tu dłużej zatrzymywać, bo na pewno po przeczytaniu tego wpisu, masz już co robić ;)


Na koniec, powiem tak, rób jak najwięcej się da, wykorzystaj ten czas jak najlepiej, ale przede wszystkim pamiętaj, dlaczego jest wolne. Dbaj o siebie. Na pierwszym miejscu stawiaj swoje zdrowie. Ruszaj się, dotleniaj z dala od innych ludzi, jedz zdrowo, wysypiaj się, ogranicz stres i nie przemęczaj się. To jest klucz do większej odporności!

Daj znać, jak Ty spędzasz czas kwarantanny!

Trzymaj się! ♥
Marysia

18 comments:

  1. Piszę pracę dyplomową, bo w końcu mam na to czas ;) Nadrabiam też książki - te recenzenckie i też nie :D

    ReplyDelete
  2. Najlepszym mordercą czasu jednak są seriale. Jednak zdaje sobie sprawę, że klasa maturalna zobowiązuje (sama przez to przechodziłam). Powodzenia na egzaminach i w wytrwaniu ze samym sobą :)
    M.

    ReplyDelete
  3. Rok temu, kiedy strajki nauczycieli spowodowały przerwę w nauce (bo kto chciałby chodzić na kilka zajęć wychowania fizycznego pod rząd) zdecydowałam, że lepiej posiedzieć w domu i pouczyć się do matury. To prawda, człowiek jest w stanie przerobić więcej materiału, najważniejsza jest mobilizacja.

    Wolne dni spędzam na odpoczynku z rodzinką, ćwiczeniach i pogłębianiu kulinarnych pasji. Zrobiłam sobie tygodniowe wolne od obowiązków studenta i bardzo mi z tym dobrze! :D
    Pozdrawiam kochana!

    ReplyDelete
  4. Ostatnią rzeczą czyli medytacją bardzo mnie zainspirowałas także z chęcią wpadnę !
    by-tala.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Ja aktualnie 5 tygodni wolnego - i z tego co wiem, potem będzie kolejne 5 tygodni. Oprócz nauki z egzaminów oraz szkoły online mam w planie nadrobić seriale i filmy, w końcu nauczyć się hiszpańskiego albo włoskiego. Moja aktywność na blogu poprawiła się zdecydowanie w 2020 z czego się bardzo ciesze. Ciekawe pomysły!
    Buziaki z Monachium
    pasjeweroniki.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Swietny zestaw pomyslow co robic w tym trudnym czasie :)

    ReplyDelete
  7. Świetne pomysły na ten domowy czas!

    ReplyDelete
  8. Mam nadzieję, że i mi uda się napisać trochę postów już na zaś. Trzymaj się! Mój blog♥

    ReplyDelete
  9. Rzeczy do robienia jest sporo wystarczy tylko chcieć moim zdaniem, super propozycję
    Pozdrawiam, MAda
    https://maaddami.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Ja wzięłam chorobowe w pracy, żeby móc przejść swoją kwarantanne, ale za niedługo się kończy i będę musiała wrócić do pracy w czasie tej okropnej pandemii. U mnie w Niemczech mamy 23 tysiące osób zarażonych co jest przerażające.

    ReplyDelete
  11. Bardzo fajny post. Ja w czasie tych ''ferii'' staram się spędzać czas produktywnie i robić właśnie te rzeczy, na które normalnie nie mam czasu.
    Pozdrawiam, matiime.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. Prawdę pisząc mi na wszystko wciąż brakuje czasu, niestety. Wszystkiego nie da się zrobić w jeden dzień, dlatego sobie wszystko rozkładam planując obowiązki w kalendarzu. Tym trudniej, że mam sporo zajęć na studia do ogarnięcia, ale jak już to zrobię to wakacje do końca maja. xD
    Za porządki się zabiorę za kilka dni, tak w sam raz na święta. Filmy i seriale za to towarzyszą mi w innych czynnościach jak np. teraz podczas czytania i komentowania blogów.

    http://screatlieve.blogspot.com/

    ReplyDelete